header photo

Ślusarczyk-Latos Józefa

Wiersze

Modlitwa

w sercu wciąż stara wierzba
rośnie z parapetu
na włosy siada zmierzch
i nago klęczą wróble
deszcz
bije czołem o chodnik

Oświadczenie

w moim mieście biznes zabija słowa
śpiew motyli i wróbli
a pycha wzdłuż ulic wystawiła rogi
błyszczące maski clownów
sumienie w opozycji
ptaki i szczury w podziemiu
prawda leży zgwałcona

w związku z powyższym oznajmiam
że nie ponoszę odpowiedzialności
za dewaluację uczuć i zamach powietrza
i powiadamiam władze
że rzadko wychodzę w niebezpieczną otchłań

moje miasto -...

Kim jesteś

kim jesteś stojąca na drodze w skórzanych
rękawiczkach w apaszce księżyca wiatr
obejmująca w czasie gwiezdnej nocy
gdy światło dotyka podniebienia traw
gdy oświetla plecy wyniosłego żuka
(słychać dalekie ujadanie psa
a chór żab wzmaga kosmiczną muzykę)

kim jesteś stojąca niepewnie na obręczy nocy
w środku obcego umarłego miasta
zapatrzona w twarze migocących ciał
w cienkie stopy i łodygi...

Kamień

wkrótce kamień otworzy i uniesie skrzydła
wiecznej pewności siebie
spokojny o przyszłość i o własne ciało
jest twardszy od wieku wygrywa ze śmiercią

przez niego prowadzą drogi oświetlone tunele
a dusza w nim szuka drzwi zaprzeczenia czasu
w nim pęka i kiełkuje jasność -

z kamienia są miasta usta nieobecnych
z kamienia jest czas coloseum
światło komet wieczność -
a ostatnio serce -

Wybór

choćby serca skamieniały pękły
uczucia umarły wyschły
choćby wszyscy i wszystko zdradziło -
zostanie ci wieczny świergot wróbli
symfonia poranka u otwartych powiek
żółte ściernisko - święta bieżnia
skaleczonych stóp
abyś do śmierci pamiętała
beztroskie dzieciństwo - twardą szkołę życia
nad nim wciąż tańczą motyle
i sterczy wysoko etiuda skowronka...
choćby miłość odeszła -...

Godziny szczytu

Różaniec świateł przepuszcza rozpędzoną wieczność
celnik automatyczny
uśmiecha się mruga
dusze zamienia w komputer

ulice ślepną z płaczu na środku południa
drzewo historii siwieje

to błędne Koło nie przerywa Rytmu
z nikim nie wchodzi w układy
nawet w godzinach szczytu

zdążysz czy nie -
w środku czy na zewnątrz -
zawsze będziesz ważnym niewidzialnym trybem

Palto

poetka nigdy nie pasuje
do palta epoki
chodzi w obcym własnym
walczy z nią
na słowa i na bezsenność
czasami nawet na pięści
po każdym wierszu musi się ukrywać
spacerować wzdłuż wód
by nie prześwietlano
zbyt często jej mózgu

wreszcie
skazują ją na śmierć
lub na nagrodę Nobla

Do kogoś kogo nie znam

nie umiałeś posłuchać pieśni wody
uśmiechu wiatru i wysokich traw
muzyki cykady zwykłego wieczoru
przeskakiwałeś dnie na oślep
bo nigdy nie było czasu

teraz cierpisz na nieskończoność
tęsknisz jak zimna pustka
szukasz śladu motyla i brzęku chrabąszcza
po drugiej stronie wymiaru
gdzie pośpiech nie ma znaczenia

teraz jesteś gałązką jodły
krzywym zwierciadłem
w którym pada...

Krzyk jastrzębia

Chrystus samotny
przy spróchniałej drodze
pozdrowił cicho kobietę

nad białym sadem
krzyk jastrzębia

Barwa

powietrze ma postać popielatego
ptaka lub człowieka
dlatego tak ciężko oddycha
z nikim nie rozmawia

czasami uderza o framugę dni
o powierzchnię pustki
jak bezwładne mięśnie

odbite - milczy
tylko po deszczu zmienia barwę

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Modlitwa, Oświadczenie, Wybór, Do kogoś kogo nie znam, Palto, Barwa, Kamień, Krzyk jastrzębia, Godziny szczytu, Kim jesteś, ...
zobacz ranking

Wybór, ...
zobacz ranking

Do kogoś kogo nie znam, Krzyk jastrzębia, Godziny szczytu, Palto, Barwa, Modlitwa, Kim jesteś, Oświadczenie, ...
zobacz ranking

Kamień, Do kogoś kogo nie znam, Krzyk jastrzębia, Palto, Oświadczenie, Wybór, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Krzyk jastrzębia, Wybór, Oświadczenie, Do kogoś kogo nie znam,
Crosby - zobacz wybrane

Palto, Kamień, Godziny szczytu, Wybór,
Wieńczysław - zobacz wybrane

Wybór, Oświadczenie, Barwa, Krzyk jastrzębia, Palto, Do kogoś kogo nie znam, Kamień, Godziny szczytu, Modlitwa,
Rajmund - zobacz wybrane